Porady ekspertów Motocontroler

Czy warto kupić poobijany samochód (auto po lekkim wypadku)?

czy warto kupić auto lekko uszkodzone
Editorq35, CC0, via Wikimedia Commons

Czy warto kupić samochód z uszkodzeniami blacharskimi po lekkim wypadku? Czy warto kupić auto lekko uszkodzone? Czy warto kupić poobijany samochód? Przeanalizujemy tę sytuację i oczywiście, poradzimy, jak dokładnie sprawdzić auto przed zakupem.

Poobijany samochód (auto lekko uszkodzone) – jakie ma plusy?

Lekko poobijany samochód używany ma jeden bardzo duży plus. Samochód jest tańszy od sprawnych aut w tym samym wieku. Auto może być tańsze o 20, a często nawet o 40 procent od pojazdów w dobrym stanie technicznym.

Najbardziej opłacalny jest zakup poobijanego, lekko uszkodzonego samochodu z krajów bogatych, gdzie naprawy są drogie. Na przykład opłaca się zakup poobijanego auta z USA lub Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Usługi naprawy w tych krajach są drogie, a bogaci klienci często odsprzedają poobijane auto i biorą nowe. W Europie poobijane pojazdy są najczęściej sprowadzane z Włoch i Francji, zwłaszcza z dużych miast. W tym przypadku jednak nie ma bardzo dużych różnic cenowych pomiędzy autami sprawnymi blacharsko a autami poobijanymi.

Samochód poobijany (samochód lekko uszkodzony), czyli jaki?

Najczęściej auto lekko poobijane to samochód po kolizji, w trakcie której doszło do uszkodzenia zewnętrznych części karoserii. To najczęściej zderzak, elementy boczne nadwozia, drzwi, tylna klapa. Samochód poobijany to również może być auto po gradobiciu. W tym przypadku najczęściej uszkodzony jest dach, maska, tylna klapa i czasami przednia lub tylna szyba.

Oferta Motocontroler

Oszustwo przy sprzedaży samochodu używanego – auto lekko uszkodzone to samochód po ciężkim wypadku

Zawsze na naszych łamach przestrzegamy przed nieuczciwymi sprzedawcami samochodów używanych. Mogą oni sprzedać auto lekko uszkodzone, które tak naprawdę jest po ciężkim wypadku. I jest w tym sens. Kierowca już wie, że samochód jest powypadkowy, zatem nie będzie szukać większych uszkodzeń. Tylko zawierzy nieuczciwemu sprzedawcy, że auto jest tylko powierzchownie uszkodzone. Tymczasem samochód może mieć bardzo poważne uszkodzenia.

czy warto kupić auto po kolizji
faxepl (Paweł Zdziarski), CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0, via Wikimedia Commons

Czy warto kupić samochód poobijany (auto lekko uszkodzone)? Nie zawsze jest to opłacalne!

Dlaczego nie zawsze opłaca się kupić samochód lekko uszkodzony albo lekko poobijany? Bo nawet jeśli auto ma rzeczywiście tylko powierzchowne uszkodzenia karoserii, to ich usunięcie może być piekielnie drogie. Wgniecenia w karoserii (wgniotki powypadkowe i wgniotki po gradobiciu) można usunąć za pomocą metody PDR, jeśli nie doszło do uszkodzenia powłoki lakierniczej. Jednak koszt usunięcia jednej wgniotki może wynieść od 100 do 200 zł. W przypadku wielu uszkodzeń robi się z tego poważna suma.

Jeśli doszło do rozerwania części wykonanej z aluminium, jej naprawa nie będzie możliwa. Trzeba będzie ją wymienić na nową. To może być bardzo drogie. Pamiętaj, że nie tylko samochody premium są wykonywane z aluminium (przykład Audi A2).

Jeśli auto miało część nadwozia wykonaną z tworzywa, to naprawa metodą PDR też nie wchodzi w grę. W wielu francuskich autach maski i tylne klapy są produkowane z tworzywa.

Naprawa blacharsko-lakiernicza wgnieceń jest długotrwała i kosztowna ze względu na dużą ilość pracy, jaką trzeba wykonać. Blachy muszą zostać wyprostowane, niekiedy zespawane (w przypadku rozerwań lub dziur) i zabezpieczone antykorozyjne. Wklęsłości muszą zostać wypełnione kilkoma warstwami szpachli. Po wyschnięciu szpachla musi zostać wypolerowana, a na naprawiane miejsca trzeba nałożyć kilka warstw lakierów (podkładowego, właściwego – bazowego, potem bezbarwnego), na koniec spolerować lakier bezbarwny, a niekiedy także użyć tzw. blendera, aby nowy kolor lakieru nie odróżniał się od reszty karoserii auta.

Uszkodzone elementy dekoracyjne można skleić, ale miejsca napraw mogą być widoczne. Dlatego lepiej kupić nowe listwy i elementy zewnętrzne a to znów może być drogie.

Uszkodzone lusterka boczne też mogą być piekielnie drogie w nowych autach, gdzie lusterko jest podgrzewane, zabudowany jest w nim kierunkowskaz i kamera systemu ostrzegania o martwym polu.

Zderzaki wykonane są z tworzywa i w razie czego można je kleić i spawać (spawanie tworzywa urządzeniem przypominającym lutownicę), ale to też pracochłonna metoda.

Atrapa chłodnicy może nie być droga i jej zakup może zbytnio nie obciążyć budżetu. Ale to co znajduje się za atrapą w nowszych autach może być kosztowne. To między innymi głowice radarowe tempomatu i systemów antyzderzeniowych.

Najdroższe mogą być naprawy reflektorów wykonanych w technologii LED. W tym przypadku nowy reflektor kosztuje od 4 do 18 tys. złotych, zależnie od modelu auta.

Musisz też zwrócić uwagę na to, czy na skutek kolizji nie doszło do uszkodzenia przedniej szyby. We współczesnych autach, zwłaszcza premium, może być ona bardzo droga. W dodatku na szybie montowane są też czujniki, jak czujnik światła, czujnik deszczu, kamera ADAS.

W przypadku aut po gradobiciu najkosztowniejsze mogą być naprawy dachów panoramicznych i przednich szyb. Naprawa szyby dachu panoramicznego może wymagać zainwestowania nawet 30 tys. złotych.

Zakup auta lekko uszkodzonego może być opłacalny. Ale tylko wtedy, gdy dokładnie znasz stan techniczny pojazdu. Kupowanie kota w worku, bez sprawdzenia auta na miejscu, to proszenie się o kłopoty. I niepotrzebne wydatki.

Najlepsze rozwiązanie to zakup samochodu bezwypadkowego. A jeśli chcesz kupić auto po lekkiej stłuczce, najlepiej, jeśli jest ono już w Polsce. Wtedy można je sprawdzić na miejscu. Sprowadzanie auta, którego nie widzisz na oczy, to duże ryzyko.

czy warto kupić auto po lekkim wypadku
Andre86, CC0, via Wikimedia Commons


Jeśli chcesz kupić auto lekko uszkodzone, skorzystaj z naszej strony Historia Szkód

Historia Szkód oferuje sprawdzenie auta po VIN. Możesz tam sprawdzić auto po VIN i zupełnie za darmo uzyskać odpowiedź na pytanie, czy pojazd ma jakieś szkody.

Jeśli chcesz kupić auto lekko uszkodzone, koniecznie wykup płatny raport na HistoriaSzkod.pl. Dlaczego warto? Bo w raporcie VIN z Historia Szkód.pl znajdziesz wartość szkody, jaka została oszacowana przez ubezpieczyciela.

Pozwoli Ci to sprawdzić, czy auto jest faktycznie lekko uszkodzone.

Jak kupić dobre auto używane?

Przede wszystkim musisz auto dokładnie sprawdzić przed zakupem. Mamy na to dobry sposób. Na początek historia auta po VIN za darmo, którą sprawdzisz dzięki naszej stronie HistoriaSzkod.pl. Potrzebujesz tylko numeru VIN auta, które Cię interesuje. Zupełnie za darmo dowiesz się, czy auto ma zapisane jakieś szkody. Czym są szkody? To informacje o tym, że samochód jest powypadkowy, kradziony, po powodzi, oddany na złom. Dzięki temu możesz łatwo i zupełnie za darmo eliminować niepożądane auta. Na przykład powypadkowe.
Kiedy trafisz na właściwe, wykup płatne sprawdzenie auta po VIN na HistoriaSzkod.pl. Dzięki niemu dowiesz się wielu bardzo wartościowych rzeczy o swoim samochodzie. Na przykład zweryfikujesz jego przebieg. Raport na HistoriaSzkod.pl kupisz w bardzo atrakcyjnej cenie.

Jeśli w raporcie nie będzie żadnych niepokojących informacji, pozostaje Ci już tylko sprawdzenie auta przed zakupem. Najwygodniejsza forma sprawdzenia auta przed zakupem to skorzystanie z oferty ekspertów Motocontroler. Wybierz odpowiedni raport z oferty Motocontroler a potem czekaj na raport w formie elektronicznej, wraz z szeregiem zdjęć. Raport ten będzie kompleksowo opisywać stan techniczny auta, które chcesz kupić. Nasi eksperci bez problemu znajdą wszystkie niedomagania samochodu. Z raportu dowiesz się, czy warto kupić pojazd, czy warto negocjować cenę albo lepiej zrezygnować z zakupu, aby nie wejść na przysłowiową minę. Nasi eksperci sprawdzą, czy auto jest faktycznie lekko uszkodzone. Dzięki Motocontroler unikniesz oszustwa!

Oferta Motocontroler
Opublikowano

Autor: Michał Lisiak

Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym. Lubię motoryzację "dla ludzi". Nie pasjonuję się samochodami za miliony i informacjami prasowymi. Od lat zgłębiam tajemnice techniki motoryzacyjnej. Cieszę się, że jestem częścią drużyny Motocontroler i że dzięki mojej pracy ktoś może kupić fajne auto, unikając oszustwa i niebezpieczeństw. Poza motoryzacją, moją pasją jest muzyka, gotowanie i Indonezja.