Chcesz kupić samochód używany? Chcesz cieszyć się ze swojego zakupu przez lata? Nie chcesz kupić samochodu po wypadku, po powodzi, kradzionego i w złym stanie technicznym? Nie musisz się obawiać. W dzisiejszych czasach klient, chcący kupić samochód używany, ma do swojej dyspozycji proste rozwiązania, które pozwolą kupić wymarzone auto używane bez stresu. Przeczytaj nasz poradnik. Powiemy Ci, jak w prosty sposób możesz uniknąć oszustwa przy zakupie samochodu używanego.

Skala oszustw na rynku aut z drugiej ręki jest bardzo duża. Nasze własne statystyki mówią o tym, że 8 na 10 sprzedawców samochodów używanych ukrywa ich wady. Koszt ich usunięcia będzie ponosić przyszły nabywca. Sprzedający stosują małe kłamstewka i duże kłamstwa, mające na celu ukrycie wad danego pojazdu. Najwięcej oczywiście kłamią nieuczciwi handlarze, którzy żyją ze sprzedaży aut używanych i muszą sprzedawać ich dużo. Ale kłamać i oszukiwać może również ktoś, kto sprzedaje swoje własne auto, które kupił kilka lat temu, w salonie.

Wszystko działa! Wszystko sprawne!
Po kilku tygodniach okazuje się, że sprzedawca zastosował małe kłamstewko, bo jednak nie działa podnośnik elektrycznie sterowanych szyb tylnych. Po dwóch uruchomieniach coś w nim zgrzytnęło i szyba albo się nie domyka, albo zaczyna opadać. Jak tu zostawić takie auto na deszczu albo na ulicy? Koszt mechanizmu elektrycznych szyb to minimum 150 – 200 zł. Gorzej, jeśli spalił się silniczek, bo będzie 2 – 3 razy drożej. A jeszcze wymiana – minimum 100 zł. To tylko jeden przykład małego kłamstwa. Współczesne samochody mają bardzo bogate wyposażenie. Takich małych kłamstewek może być bardzo wiele. Koszt naprawy będzie rósł.

 

O wiele gorsze są duże kłamstwa, maskujące poważne wady pojazdu używanego. Koszt ich usunięcia może być ogromny. Może się tak zdarzyć, że przywrócenie stanu fabrycznego samochodu będzie w ogóle niemożliwe. Przykłady?

Duże kłamstwo o bezwypadkowym aucie, które w rzeczywistości zostało poważnie uszkodzone w wypadku. Jego konstrukcja nie jest dalej w stanie zapewnić bezpieczeństwa, bo elementy podwozia są tylko połatane (zespawane), a nie wymienione na nowe. Samochód został polakierowany farbami w sprayu. Po kilku miesiącach zewsząd zaatakuje korozja, a lakier zacznie się łuszczyć. Większość części do naprawy auta (poduszki powietrzne, zawieszenie, szyby) została pozyskana z demontażu.

Duże kłamstwo o idealnym stanie technicznym. Igła! Umiejętnie zamaskowane wady techniczne dadzą o sobie znać już po kilku tygodniach. Koszt usunięcia niektórych wad mechanicznych może wynieść każdorazowo kilka tysięcy złotych (najczęstsze awarie: układ wtryskowy, turbosprężarka, wycięty filtr DPF/FAP, uszkodzona automatyczna skrzynia biegów, uszkodzone czujniki/kamery/głowice systemu ADAS, pęknięta przednia szyba, uszkodzony dach panoramiczny itd).

Panoha, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons

Duże kłamstwo o tym, że auto nie zostało zaatakowane przez korozję. Pod warstwą “baranka”, dokładnie pokrywającego podwozie auta, rdza ma się w najlepsze. Bo handlarz zastosował dobry i tani środek antykorozyjny nie po to, aby chronić auto przed korozją, ale po to, żeby zamaskować poważne ataki korozji.

W trakcie codziennej pracy, nasi eksperci motoryzacyjni spotykają się z różnymi wersjami tychże kłamstw. Albo z ich kombinacjami. Bo auto może być po wypadku, zepsute i skorodowane.

Ale powtórzmy to, co napisaliśmy na początku. Nabywca samochodu używanego ma dziś rozwiązania, dzięki którym jest w stanie dokładnie sprawdzić samochód przed zakupem.

Sprawdzanie samochodu

Narzędzie pierwsze: sprawdzamy samodzielnie auto po numerze VIN

Numer VIN to niepowtarzalny numer nadwozia, zastosowany po raz pierwszy w 1954 roku w USA. Przez dziesiątki lat pracowano nad standaryzacją tego rozwiązania na całym świecie. Każdy współczesny samochód ma numer VIN, tak samo, jak motocykl, motorower czy też przyczepa samochodowa.

  • Numer VIN ma standardową budowę. Składa się z 17 znaków – liter i cyfr
    Jest wybity na nadwoziu samochodu, w kilku miejscach. Typowe to: podłoga kabiny przy przednim fotelu, podłoga bagażnika po prawej stronie, zagłębienie koła zapasowego, prawe wzmocnienie boczne w komorze silnika, okolica gniazda prawego amortyzatora i przegroda czołowa.
  • Numer VIN jest stosowany w dokumentach pojazdu, jako wygodny sposób identyfikacji auta. Znajduje się on w dowodzie rejestracyjnym, karcie pojazdu, w dokumentach potwierdzających ubezpieczenie pojazdu.
    Numer VIN jest przydatny także przy kupnie części zamiennych do auta.

Александр, Public domain, via Wikimedia Commons

Jak pozyskać numer VIN?

  • Sprzedawca samochodu używanego powinien podać kupującemu numer VIN sprzedawanego auta. Na portalach z ogłoszeniami motoryzacyjnymi są specjalne rubryki, w których wpisuje się numer VIN pojazdu. Niektórzy sprzedawcy nie korzystają z tego rozwiązania. Wtedy warto sprzedawcę poprosić mailowo lub telefonicznie o podanie numeru VIN.
    Jeśli sprzedawca odmawia podania numeru VIN, rekomendujemy natychmiastową rezygnację z zakupu pojazdu.

Jak wykorzystać numer VIN do sprawdzenia pojazdu?

  • Wchodzimy na stronę https://www.historiaszkod.pl
    Strona korzysta z największej na świecie bazy ubezpieczycieli samochodowych i jest bardzo rzetelnym źródłem informacji.
    Wpisujemy numer VIN w odpowiedniej rubryce i czekamy do kilku minut na wynik.
    Zupełnie za darmo dowiemy się, czy nasze auto miało jakieś szkody, czy też nie.
    Co oznacza, że samochód miał szkody? Auto uczestniczyło w wypadku albo w kolizji, mogło zostać uszkodzone w trakcie powodzi, kradzieży, huraganu, ataku chuliganów itd. Mogło też zostać skradzione.
    Co oznacza, że auto nie miało szkód? Samochód nie był kradziony, nie uczestniczył w wypadku i nie został uszkodzony w trakcie powodzi, huraganu itd.

Uwaga! Samochód “bez szkód” mógł uczestniczyć w stłuczce, po której kierowcy “dogadali się” pomiędzy sobą i winowajca zapłacił za szkody samodzielnie, bez udziału ubezpieczyciela. Ale to też można sprawdzić. O tym w następnym akapicie.

  • Jeśli zdecydujemy się na zakupienie płatnej wersji raportu VIN ze strony HistoriaSzkod.pl, poznamy dodatkowo historię pojazdu, w tym np. daty zapisanych przebiegów podczas przeglądów auta, daty sprzedaży pojazdu i zmian właścicieli itd.

Rozwiązanie drugie – zlecamy sprawdzenie pojazdu ekspertom samochodowym

Po zastosowaniu pierwszego rozwiązania wiemy już, że auto nie jest kradzione i nie uczestniczyło w wypadku. Teraz musimy sprawdzić, czy pojazd nie uczestniczył w kolizji i czy jest sprawny technicznie. Warto zlecić to zadanie ekspertom z Motocontroler.

  • Nasi eksperci pracują na terenie całego kraju. Jest ich 250. Samochód może znajdować się w dowolnej części Polski.
  • Sprawdzenie samochodu może być wykonane już w ciągu 48 godzin od zlecenia. Wszystko zależy od sprzedawcy i od tego, czy udostępni on pojazd.
  • Warto wybrać kompleksowy test MAXI, który pozwala na dokładne sprawdzenie stanu technicznego auta przed zakupem.
    Test MAXI obejmuje oględziny auta od zewnątrz, sprawdzenie grubości powłoki lakierniczej profesjonalnym miernikiem, jazdę próbną (w trakcie której sprawdzany jest stan układu kierowniczego, układu hamulcowego, zawieszenia), oględziny wnętrza kabiny, sprawdzenie poprawności pracy wyposażenia i klimatyzacji, oględziny komory silnika a także sprawdzenie podwozia auta na wybranej przez naszego eksperta stacji diagnostycznej.
    Nasi eksperci znają się doskonale na autach i znają wszystkie sztuczki nieuczciwych handlarzy.

Po zakończonym badaniu, nasz ekspert przesyła dokładny raport z badania, swoją osobistą opinię oraz od 50 do 200 zdjęć wysokiej jakości (w formie elektronicznej).

Raport pozwoli podjąć decyzję, czy warto kupić dany pojazd. Na jego podstawie można też negocjować cenę ze sprzedawcą, jeśli nasz ekspert wykryje w pojeździe wady.

To dwa najskuteczniejsze i najwygodniejsze narzędzia, które pozwolą uniknąć oszustwa.

Samodzielna weryfikacja – rozwiązanie trzecie

Przed zakupem auta niezbędna jest także samodzielna weryfikacja pojazdu.

Weryfikacja to może złe słowo. To raczej sprawdzenie, czy kierowca i pojazd pasują do siebie. Można ją przeprowadzić przed sprawdzeniem auta przez naszego eksperta, albo po jego sprawdzeniu. Dlaczego jest to takie ważne?

Nabywca musi samodzielnie poczuć, czy dany samochód do niego pasuje. Musi sprawdzić, czy dobrze się czuje w kabinie. Czy widoczność jest dla niego odpowiednia. Czy moc silnika i komfort podróży (praca zawieszenia), a także precyzja układu kierowniczego są dla niego odpowiednie.


Wtedy zakup samochodu z drugiej ręki będzie strzałem w dziesiątkę. O to przecież chodzi.