Skoda, że to dopiero początek ?

Analiza stanu technicznego pojazdu bywa stresująca dla sprzedającego. Oczywiście tylko dla nieuczciwego. Kiedy odkrywaliśmy kolejne mankamenty tej Octavii, sprzedawca przyznał się do czegoś, ale o tym później.

Co dokładnie znaleźliśmy?

Na nadwoziu sporo mankamentów lakierniczych (wgniotki, zadrapania, odpryski)
Szpachlę na obu przednich nadkolach
Ponownie malowaną maskę
Sporo przetarć i zabrudzeń
Korozję na pokrywie silnika (od spodu na wzmocnieniach i na rancie z lewej strony)
Korozję na wzmocnieniach chłodnicy
Korozję na prawej podłużnicy

Czego nie znaleźliśmy, a powinniśmy? Jakiejkolwiek dokumentacji serwisowej i naprawczej oraz literki “S” w emblemacie TSI.

Podczas oględzin sprzedawca przyznał się, że…

Sprowadził auto z rozbitym przodem.

Nie poleciliśmy tego auta 

Ta Skoda Octavia to kolejny przypadek, który pokazuje, że nieuczciwy sprzedawcy mają się bardzo dobrze i grasują, aby zarobić więcej i podarować komuś spory problem.

Warto sprawdzać.